O niewłaściwym działaniu Urzędu Poczty Polskiej w Serocku i problemach mieszkańców Gminy Serock, w związku z korzystaniem z jej usług można by napisać niemalże książkę.
Swoimi najświeższymi doświadczeniami, na łamach Facebookowej grupy o nazwie „Grupa Mieszkańców Gminy Serock” postanowił podzielić się Pan Tomasz i tu pozwolę sobie na dokładny cytat:
„Dzień dobry wszystkim. Rzadko tu się udzielam, ale dziś po prostu muszę… Otóż wracam sobie po pracy do domku, sprawdzam skrzynkę na listy a tu…uwaga, 21 listów adresowanych nie do mnie, ale do różnych moich sąsiadów (niektórych nawet nie znam)!!! W pierwszej chwili zdębiałem, bo myślę sobie: co jest, przespałem kilka tygodni, albo byłem gdzieś na wakacjach, delegacji i zapomniałem??😁 Ale po sprawdzeniu nazwisk na kopertach — no faktycznie, 21 sztuk tylko nie do mnie… Zastanawiam się jak to skomentować🤔. Bo i nam się zdarzyło w minionych dwóch latach czekać na ważną korespondencję i finalnie nie doczekać się. To jak działa Poczta Polska wiemy wszyscy. Jak została dodatkowo zniszczona przez poprzednie rządy też wiemy. Ale to już przechodzi ludzkie pojęcie… Ignorancja, debilizm, lenistwo, a może wszystkie te cechy u tzw. “pracownika” poczty naraz. Bo numer posesji mam umieszczony równiutkie 22 cm od skrzynki na listy, czytelniej się nie da. Nawet biorąc pod uwagę ewentualny zez rozbieżny u tego jegomościa (a może jej) to w końcu do szparki w skrzynce listy trafiły. Poczto Polska, nadchodzę!! Byłem dziś ale zwyczajowo macie zamknięte o tej porze więc widzimy się w piątek. Spróbujemy porozmawiać🤣🤣🤣”
Działalność tej instytucji, nie tylko w naszej Gminie, pozostawia w ostatnich latach wiele do życzenia, a co gorsze nie widać perspektyw, aby coś w tej materii miało się zmienić.
Problem zauważa również Pan Burmistrz Miasta i Gminy Serock, Artur Borkowski, zapytany w ostatnim wywiadzie, który miałem okazję z nim przeprowadzić, o działaniu poczty odpowiedział:
„Temat poczty oczywiście bolesny dla mieszkańców, ale chcę zapewnić, że również dla nas, bo Urząd też jest nawet takim przymusowym beneficjentem współpracy z pocztą (…) Jeszcze raz chcę podkreślić to, o czym mówię, nie mamy żadnego formalnego i nieformalnego przełożenia na to, jak funkcjonuje poczta. To nie jest Gminna instytucja, to, że poczta w Serocku jest 50 metrów od Urzędu, to jeszcze nic nie zmienia. Nasi słuchacze muszą wiedzieć, że źle się dzieje w tej spółce, że stamtąd odchodzą ludzie, że bilanse, teraz nowy prezes się pojawił i ogromną dziurę, że tak powiem, gdzieś tam odkryto, nie ma środków na to, żeby tę instytucję rozwijać, a są ustawowe zadania, więc tak, jeśli w systemowy sposób pozycja finansowo ekonomiczna tej spółki się nie zmieni, jeśli się nie pojawi nowy pomysł w ogóle na dostosowanie ilości zadań do możliwości, to ja naprawdę nie chcę tutaj nikomu obiecywać, że my tę rzeczywistość naprawimy. (…) Naprawdę tak jak Państwo, jesteśmy również beneficjentami w tym sensie negatywnym tych wszystkich złych rzeczy, które się tak dzieją.”
Dzieje się to, co dziać się nie powinno, sam wielokrotnie musiałem dostarczać listy moim sąsiadom, pozostawione w mojej skrzynce, a należytej dniówki od Poczty nie dostałem 😉
Żartuję, a temat jest naprawdę poważny, oprócz wspomnianego wyżej wpisu, wśród komentarzy pod nim znalazłem takie „kwiatki” jak fakt, że Pan Wiesław od dwóch miesięcy nie dostaje rachunków czy Pani Lidia, która tak długo czekała na list zawierający polisę ubezpieczeniową auta, że auto ubezpieczyła, o liście zapomniała, aż pewnego dnia jej mąż znalazł w skrzynce list o przedłużeniu polisy.
Czy coś się zmieni? Na to liczę z całego serca, jednak życie nauczyło mnie, by nie obiecywać sobie zbyt wiele, bo lepiej się pozytywnie zaskoczyć niż rozczarować 😉
Share this content:












Opublikuj komentarz