Trujący dym w Woli Smolanej: Nielegalne wypalanie śmieci szokuje mieszkańców!

Trujący dym w Woli Smolanej: Nielegalne wypalanie śmieci szokuje mieszkańców!

Wola Smolana to mała, malownicza i spokojna miejscowość znajdująca się pośród wielu pól i lasów w Gminie Serock. Raj na ziemi dla osób, które chcą złapać chwilę oddechu od miejskiego zgiełku i zanieczyszczeń i oddać się przyrodzie w pełnej okazałości.

Ekologiczny bandyta

Dotychczasowy spokój i harmonię ktoś postanowił jednak zakłócić, urządzając sobie na jednym z pól prywatną spalarnię śmieci i złomu. Poza środowiskowym i ekologicznym aspektem, który został w ten sposób wyraźnie naruszony, jest jeszcze jeden, dużo większy problem. Mianowicie wspomniane wyżej pole, nie jest własnością owego piromana, a zrozpaczona właścicielka nie ma pojęcia co zrobić z tym fantem.

Po mojej publikacji na temat placów zabaw odezwała się do mnie jedna z mieszkanek Woli Smolanej z nietypowym problemem. Mianowicie, na jej polu regularnie wypalane są śmieci i złom. Wedle relacji właścicielki, dzieje się to nieopodal budynków mieszkalnych i nie jest ona w stanie uwierzyć, że mieszkańcy nie dostrzegają kłębów dymów będących efektem owego procesu.

Sprawa dotycząca nas wszystkich

Jak wiadomo, ludzie nie lubią wtrącać nosa w nie swoje sprawy, jednakże ta sprawa dotyczy tak naprawdę nas wszystkich, bo tak skandaliczne zachowanie odbija się na naszym środowisku i ekologii, która biorąc pod uwagę panujące zmiany klimatyczne, powinna być dla każdego z nas priorytetem.

Problem jest ogromny, bo jak relacjonuje w dalszych wiadomościach właścicielka działki, „palenisko” jest już głębokie na dwa metry w głąb oraz szerokie na taką samą wielkość!

Nagroda dla tego, kto ujmie sprawcę

W akcie desperacji, choć kosztownym, zamierza ona zamontować kamerę bądź fotopułapkę w owym miejscu i nawet jest gotowa zagwarantować nagrodę dla tego, kto przyłapie chuligana na gorącym uczynku.

Starodawne myślenie

Jak czytamy w notce historycznej znajdującej się na naszej stronie:

Swoją nazwę wieś zawdzięcza czasom, kiedy to intensywnie eksploatowano lasy między Zegrzem, Serockiem i Nasielskiem. Olbrzymia część drzew spławiana była wówczas Narwią i Wisłą do Gdańska. Jednak tę mniej wartościową część drzew przerabiano na miejscu, uzyskując w ten sposób węgiel drzewny i smołę. Zajmowali się tym smolarze lub węglarze. Smoła powstawała w wyniku procesu suchej destylacji drewna, który polegał na prażeniu drewna w wysokiej temperaturze, bez dostępu powietrza. Drewno, najczęściej bukowe i dębowe, układano warstwami w dołach, które następnie przykrywano darnią oraz ziemią. W wyniku prażenia na dnie takiego dołu zbierała się smoła, która następnie była sprzedawana na rynku lokalnym, ale była także eksportowana. Ślady po takich piecach smolnych zachowały się na terenie Woli do dziś, co potwierdza profesję dawnych mieszkańców osady.

Historia historią, legendy legendami, jednak temat jest niezwykle poważny, a ktoś najwyraźniej zatrzymał się w myśleniu na wyżej wspomnianych czasach. Bądźmy poważni, nie szkodźmy innym dookoła, szczególnie „na cudzym podwórku”.

Prośba o pomoc

Zwracam się zatem z prośbą do:

– Pana Burmistrza Artura Borkowskiego

– Pana Zastępcy Burmistrza Marka Bąbolskiego

– Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej Tomasza Pszczoła

– Państwa Radnych, szczególnie do Pani Radnej Teresy Krzyczkowskiej, która startowała w wyborach do Rady z tego okręgu

– Straży Miejskiej

Co możemy z ową katastrofą środowiskową zrobić? Bo samo ujęcie sprawcy to wierzchołek góry lodowej, bo przecież na działce owej Pani, zalega sterta śmieci, których pozbycie się wiąże się z ogromnymi kosztami!

Nie pozwólmy chuliganowi działać samopas, wspólnymi siłami bądź przy wsparciu odpowiednich instytucji pokażmy, że takie zachowania są karygodne!

Liczę, że ten wpis nie pozostanie bez odzewu, a o wszelkich ruchach będę informował na bieżąco.

Share this content:

Opublikuj komentarz

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.