Dożynki — tradycja dziękczynienia za zbiory

Dożynki — tradycja dziękczynienia za zbiory

Od jakiegoś czasu można obserwować przy pracy kombajny i traktory. U jednych zaczęły się żniwa, u innych już się kończą. Niedawno do warszawskiego radia zadzwonił słuchacz z pytaniem: „Czy to już dobry moment, by blokować ciągniki?” Nawiązał oczywiście do wiosennych protestów rolników, którzy uporczywie blokowali ulice, utrudniając wielu ludziom dojazd do szkół i zakładów pracy. Ale tym razem nie piszę bezpośrednio o rolnikach, będzie mowa o pięknej tradycji dożynkowej, czyli podziękowania za obfite zbiory. No dobra, może nie u wszystkich obfite. Zbiory ogórków w tym roku nie można uznać za udane, o czym przekonałam się osobiście.

Wracając do tematu. Składanie ofiar dziękczynnych za udane zbiory znajdziemy w każdej kulturze.

W mitologii greckiej jest Demeter — bogini ziemi, plonów i rolnictwa, której chłopi składali ofiarę z pierwszych zbiorów. Mitologia rzymska opisuje Sylwana, któremu wieśniacy ofiarowywali owoce, zboża, mleko, mięso czy wino. W naszych legendach słowiańskich występuje Świętowit sprawujący pieczę nad dobrobytem. W trakcie Święta Plonów, po zbiorach zbóż, odprawiano wróżby, wyprawiano uczty, tańczono i śpiewano. Róg Świętowita napełniano miodem, którego ewentualne wypłynięcie zwiastowało nieurodzaj. Natomiast w Księdze Mojżesza przeczytamy o izraelskim święcie Pierwocin, kiedy to przynoszono pierwsze plony Panu jako ofiarę dziękczynną.

Tradycja dożynek i wieńców dożynkowych w Polsce sięga XVI wieku. Wówczas pozostawiano na polu ostatnią garść niezżętego zboża. Uroczyście ścinał ją najlepszy żniwiarz i wręczał żniwiarkom przodownicom, by uplotły z niej wieniec. Wieniec ten miał symbolizować połączenie „końca z początkiem”. Najlepsza przodownica zanosiła go do domu szlachcica, który stawiał go na stole oraz wyprawiał ucztę z tańcami do późnych godzin nocnych. Wieniec ten przechowywano do przyszłego roku w spichrzu, gdzie następnie wykruszano ziarna, dodawano je do ziaren siewnych, by kolejny rok był równie urodzajny.

Na terenach wiejskich aktualne kontynuuje się ten piękny zwyczaj, choć w lekko zmienionej formie. W trakcie uroczystej mszy uplecione wieńce przynosi się do kościoła w celu poświęcenia przez księdza, podziękowania Bogu na udane zbiory i złożenia prośby o obfitość w nadchodzącym roku. Wieńce najczęściej kształtem przypominają koronę z czterema, sześcioma lub ośmioma pałąkami, która symbolizuje zakończenie ciężkiej pracy rolników oraz hojność natury. Korona powinna być zwieńczona krzyżem, hostią lub monstrancją. Tradycyjny stelaż wykonuje się z giętkich gałązek lub wikliny, które łączy się lnianymi sznurkami lub nićmi, choć ci, co lubią odstępstwa, wykonują go z metalu. Następnie oplata się ją zbożami rosnącymi na polskiej ziemi: żytem, pszenicą, pszenżytem czy owsem. Symbolizują one plon, urodzaj i dostatek. Wieniec ozdabia się polnymi kwiatami reprezentującymi piękno przyrody, radość i miłość oraz owocami symbolizującymi obfitość i płodność. Koloru dodają wstążki, które mogą nawiązywać do barw narodowych, regionalnych lub charakteryzujących konkretne wartości jak miłość (czerwony), nadzieję (zielony) lub wierność (niebieski). W dawnych czasach do wieńców wkładano także żywe ptaki: koguty, kaczki lub kurczęta, ale popieram pomysł rezygnacji z tego zwyczaju.

W tym roku uroczystość Dożynek w naszej gminie będzie obchodzona 15 września. Jeszcze jest czas by upleść wieniec zgodny z polską tradycją.

Share this content:

Joanna

Felietonistka, z infoserock.pl współpracowała od czerwca 2024r do maja 2025r

Jeden komentarz

Kiełczyn

Czy można odkupić wieniec

Opublikuj komentarz

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.