Gdyby nas dziś zapytano: co jest w życiu najważniejsze, to co byśmy rzekli? Typową szkolną odpowiedzią byłaby: miłość. Ale jaka miłość? Taka między dwójką ludzi? Że niby tak na całe życie? Tylko czasami, po latach, okazuje się, iż to jednak nie ten czy nie ta jedyna. Wtedy mamy wrażenie, że świat się zawalił, że życie nie ma sensu.
To co jest w życiu najważniejsze? Inna standardowa odpowiedź: rodzina i przyjaciele. Wszystko pięknie, dopóki jest pięknie. Ludzie przychodzą i odchodzą. Dzieci dorosną, pójdą w świat. Nie bez powodu utarło się polskie powiedzenie, że z rodziną to najlepiej wychodzi się na zdjęciach lub swoje rodzeństwo poznasz przy podziale spadku. Człowiek boi się samotności. Więc w takim razie co, jak nie bliski nam człowiek?
Coś co napędza nas każdego dnia, coś co zaprzęga nasze myśli, coś co nigdy nam się nie znudzi. Nasze pasje.
Może być jedna, może być ich wiele. To one są z nami całe dni, jak nie czynami, to myślami. To one dają nam energię i chęć do codziennego wstawania z łóżka.
Dla części społeczeństwa słowo “pasja” kojarzy się z twórczością artystyczną: rysowanie, malowanie, taniec, śpiew, gra na instrumencie czy pisanie. Część z nas znalazła się w uprawianiu sportu: piłka, wspinaczka, żeglarstwo, pływanie czy wędkarstwo. Innych fascynują nauki ścisłe, jak astronomia. Ale niewielu z nas “pasję” może kojarzyć z pomaganiem innym, wolontariatem czy aktywnością społeczną.
Niedawno miałam przyjemność, wraz z gronem przyjaciół, organizować warsztaty artystyczne w naszej gminie. To był mój debiut i przyznam się skromnie, że udany. Trwało to od czerwca, bo wtedy należało zgłaszać pomysły do konkursu, a zakończyło się niedawno. Przez te miesiące odkryłam w sobie nową pasję. Mimo, że kosztowało to wiele czasu i energii, to nigdy nie czułam, że mnie to przytłacza. Wręcz przeciwnie. Dawało ogromne ilości paliwa. Jeszcze zostało napisać odpowiednie sprawozdania i temat będzie zamknięty. Ale gdzieś z tyłu głowy mam kolejne pomysły, które prawdopodobnie kiedyś ujrzą światło dzienne.
A może w uczestnikach zajęć obudziła się nowa pasja? Część z nich pierwszy raz miała styczność z daną techniką plastyczną. Kto wie, może już szykują półeczkę w pokoju na nowe przybory?
Nie każdy z nas życie zawodowe może przyrównać do realizacji pasji. Bardzo często nasza praca jest monotonna, bez kolorów, wręcz nużąca i odbierająca naszą energię. Coraz częściej mówi się o wypaleniu zawodowym i depresjach. Podobno właśnie najlepszą terapią w takich sytuacjach jest szukanie siebie. Czynności, w których moglibyśmy się zatracić. Pasji, która szary dzień przemieni w kolorowy wszechświat, dzięki której odnajdziemy sens życia i która przyciągnie do nas ludzi o podobnych zamiłowaniach. Szukajmy jej. Dzięki niej nigdy nie będziemy sami.
Share this content:











Jeden komentarz