Wszyscy mamy świadomość, że bezpańskie zwierzęta, lub potencjalnie bezdomne, są odławiane przez Straż Miejską i wywożone do schroniska, chyba że wcześniej zgłosi się po czworonoga właściciel. W każdym razie psiaki mają zapewnione legowisko, jakoś kojec, kocyk lub budę i nie grozi im minusowa temperatura na zewnątrz. Nasze władze zwróciły uwagę, na fakt, że „dzikie” koty nie powinny być odławiane z miejsc bytowania. Niestety im ciepłe schronienie nie jest zagwarantowane ustawowo. Dotyczy to również licznych kociaków zamieszkujących nasze okolice.
Ostatnio na portalu społecznościowym pojawił się apel o pomoc w zorganizowaniu miejsc noclegowych dla grupy kotów zamieszkujących Kanię Nową. Mowa o kilkunastoosobowym stadzie, bodajże około siedemnastu osobników. Są tamtejsi mieszkańcy z wielkim sercem, którzy opiekują się nimi na co dzień: dokarmiają, dbają o opiekę weterynaryjną i próbują organizować im miejsca noclegowe. Deputat żywieniowy dla zwierząt oraz bezpłatną opiekę weterynaryjną, w tym kastrację i sterylizację gwarantuje w uchwale Rada Gminy. Niestety w naszym lokalnym prawie nie przewidziano zapewnienia ciepłego schronienia przed mrozem dla tych zwierząt, a zima za pasem. Mieszkańcy swego czasu wybudowali własnymi środkami budkę dla kotów, ale niestety komuś się bardzo spodobała i przygarnął ją bez większych obaw. Jak to się potocznie mówi: „ktoś się nie bał i …”, więc wiatr mu w oczy, a kociaki marzną podczas nocnych przymrozków. Podjęto plan B — zbudowano domki ze styropianu, które niestety bardzo zainteresowały okoliczne stado dzików. Także po nich pozostały tylko kupki śmieci. I co teraz?
Polskie prawo chroni bezdomne koty, ponieważ są one naturalnym elementem ekosystemu, mimo iż są traktowane jako gatunek inwazyjny. W zamieszkiwanych okolicach dbają one przed niekontrolowanym rozmnażaniem się gryzoni, jak myszy czy szczury, które mogą być przyczyną groźnych chorób, ale również polują na inną drobną zwierzynę jak żaby czy ptaki. Osobiście miałam kiedyś kota, który potrafił upolować i przytargać do domu nawet dzikiego królika. Zgodnie z obowiązującymi przepisami należy im zapewnić należyte warunki bytowania, poprzez udostępnienie im swobodnych i bezpiecznych wejść do piwnic czy zakamarków, które stanowią dla nich schronienie. Niestety nie każdy jest chętny zostawiać otwarte okienko do piwnicy, zwłaszcza jak mowa o prywatnych posesjach. Jeżeli już w ogóle ma jakąś piwnicę. Więc co pozostaje?
Buduje się np. specjalnie ocieplane domki i ustawia się je w miejscach przebywania kotów. W naszej gminie wyłącznie ze środków własnych.
W 2023 roku sporządzono rządowy raport dotyczący bezdomnych zwierząt. Zwrócono uwagę, że opieka nad kotami nieposiadającymi właściciela powinna być zadaniem własnym gminy oraz głębiej doprecyzowana. Przyjęty program powinien zwrócić szczególną uwagę na zapewnienie zwierzętom: pożywienia, schronienia, opieki weterynaryjnej, kontroli liczebności poprzez kastrację i sterylizację oraz ograniczenie bezdomności poprzez ewidencję, znakowanie oraz adopcje.
W wielu miastach i miasteczkach uruchamia się program wydawania lub dofinansowania budowy domków dla kotów na wniosek mieszkańca. Szkoda, że w naszej gminie o tym nie pomyślano. U nas pozostaje tylko rozglądać się za dobrym sercem drugiego człowieka.
Share this content:











Opublikuj komentarz