Słodkie cukierki czy kwaśne psikusy? Halloween, które dzieli mieszkańców

Słodkie cukierki czy kwaśne psikusy? Halloween, które dzieli mieszkańców

O tym jak bardzo spolaryzowane jest środowisko, w którym żyjemy, dobitnie z roku na rok coraz bardziej pokazuje dzień 31 października, przez coraz to większą rzeszę ludzi uznawany jako Halloween. Nie bez powodu w dniu wczorajszym za pośrednictwem profilu ZWIERZenia zapytałem Was „Jak Wam mija Halloween?”, gdyż dostrzegłem, że w naszej Gminie ten dzień bardzo poruszył mieszkańców, a bardzo często zamiast lub oprócz przysłowiowego cukierka, pojawiał się znajdujący się na przeciwległym biegunie psikus, niekiedy przerodzony w akt wandalizmu. Gdzie więc szukać bezpiecznej granicy?

Halloween — niewinna zabawa czy mroczna tradycja?

A czym właściwie jest Halloween? Posiłkując się Wikipedią, czytamy:

Zwyczaj związany z maskaradą, obchodzony w wielu krajach w wieczór 31 października. Odniesienia do Halloween są często widoczne w kulturze popularnej, głównie amerykańskiej. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. XX w. Głównym symbolem święta jest wydrążona i podświetlona od środka dynia z wyszczerbionymi zębami. Inne popularne motywy to duchy, demony, zombie, wampiry, czarownice, trupie czaszki, nietoperze, czarne koty, pajęczyny, Wilkołaki itp. Do zabaw w Halloween zalicza się także zabawa cukierek albo psikus (ang. trick or treat). Dzieci chodzą z pojemnikami na cukierki po okolicy i odwiedzają mieszkańców. Gdy ktoś nie chce dać cukierka, otrzymuje od dzieci w zamian psikusa”.

Wspólna zabawa czy spontaniczny chaos? Halloween, które zjednoczyło mieszkańców!

Wracając jednak do mojego pytania postawionego na profilu ZWIERZenia, jako pierwsza odzew dała Sołtys miejscowości Jadwisin, Angelika Cybas, która w tym roku gościła dzieciaczki z Jadwisina przygotowanymi przez siebie goframi oraz babeczkami.

Podobnie rzecz miała się w Skubiance, gdzie Sołtys Magda Składanek za pośrednictwem grupy „Dosin i Skubianka – Forum mieszkańców” pochwaliła się przyjęciem najmłodszych bez psikusa, choć „ostrzegła”, że mają oni w zanadrzu jajka i papier toaletowy.

Co poniekąd potwierdziła jedna z mieszkanek, Pani Marlena, pisząc, że pomimo tego, że miała przygotowane cukierki dla gości, to jej schody i tak oberwały jajkiem. Pani Ola natomiast zwróciła uwagę na brak przebrania u wszystkich buszujących tego dnia.

Psikusy z jajkami i kamieniami — czy Halloween wydostało się spod kontroli?

Z dużo gorszym odbiorem spotkałem się, przeglądając natomiast grupę „Grupa Mieszkańców Gminy Serock”, gdzie Pani Agata poinformowała, że niektóre psikusy posunęły się o krok za daleko i w jej okna poleciały jajka oraz KAMIENIE!

Monika natomiast dodała, że drzwi wejściowe jednego z bloków zostały przyozdobione… „męskim przyrodzeniem”.

Stasim Lesie wedle relacji Pani Grażyny również poszły w ruch jajka.

Kiedy wspólna zabawa tworzy magię: Halloween w Gromadzie Łacha!

Gdzie więc szukać złotego środka? Według mnie idealny balans zaprezentowało Koło Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich Gromada Łacha. Wiem, że mogę brzmieć nieobiektywnie, jednakże całkowicie serio uważam, że zorganizowanie wspólnej przechadzki po słodkości pod okiem dorosłych może przynieść wiele radości zarówno dla najmłodszych jak i dla tych nieco starszych, a przecież warto wprowadzić nieco kolorytu w życie.

Jakie macie pomysły na to, aby Halloween w naszej gminie było bezpieczniejsze i bardziej zorganizowane? Co sprawdziło się w Waszych miejscowościach?

Share this content:

Jeden komentarz

Ola Manola

Co innego małe dzieci z najbliższej okolicy poprzebierane proszące o cukierki a co innego zgraje wyrostków na rowerach z pobliskich miejscowości , które czują się bezkarne i szukają raczej rozrywki niż cukierków bo przecież w halowen można robić wszystko .
Przestańmy przyzwyczajać dzieci do takich zachowań ,bo niedługo będziemy bali się wyjść wieczorem na spacer . W tej formie to jest haracz a ja się na to nie zgadzam może nie chcę w tym brać udziału może akurat żle się czuję ,no bardzo to wychowawcze mówienie że zrobili nam psikusa bo jesteśmy skąpi przecież trzeba było by wychodzić do tych dzieci co 10 minut ? Myślę że te mamusie tak szanujące tradycję tego święta stać jest na cukierki dla swoich dzieci a bardziej wychowawcze byłoby gdyby poszły ze swoimi dziećmi na cmentarz i sprzątnęły choć jeden opuszczony grób .
My też możemy się zebrać i zacząć obrzucać jajkami domy tych dzieci przecież można je zidentyfikować . I co wtedy też będzie miło ? Przecież to będzie tylko psikus ?

Opublikuj komentarz

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.