Z cyklu zwyczaje pogańskie i chrześcijańskie dziś trochę ciekawostek o listopadowych nocach pełnych wróżb i magii, które w Polsce są kultywowane już od XVI wieku.
Listopad jest miesiącem wzmożonej aktywności duchów, nadprzyrodzonych mocy oraz momentem, gdy wróżby mają większą sprawczość. W tym miesiącu są dwie noce pełne tajemnic, jedna związana ze świętą Katarzyną Aleksandryjską, patronką cnotliwych kawalerów, a druga ze świętym Andrzejem, patronem zakochanych.
Katarzynki wypadają w nocy z 24 na 25 listopada i są wyczekiwane przez chłopców szukających wybranki serca. Uważa się, że to ostatni przed adwentem termin na zawieranie małżeństw, a dla samotnych to czas wróżb matrymonialnych przeznaczonych wyłącznie dla kawalerów. Pod poduszkę wkłada się karteczki z imionami panien, by rano wyciągnąć tę z imieniem przyszłej małżonki, zgodnie z powiedzeniem „w noc świętej Katarzyny pod poduszką są dziewczyny”. Ci, którzy liczą na szybki ożenek, ścinają gałązkę wiśni lub czereśni i wstawiają do wody, jeżeli zakwitnie do Bożego Narodzenia, to zwiastuje ożenek w nadchodzącym karnawale. To noc, gdy szczególnie zapamiętuje się swoje sny. Jeśli mężczyźnie przyśni się kura, to znak, że spotka wkrótce swoją przyszłą żoną. Jeżeli kwoka będzie czarna, poznana kobieta będzie wdową, gdy dodatkowo ma kurczęta, oznacza wdowę z dziećmi. Dobrym znakiem jest również sen o sowie, natomiast sen o siwym lub czarnym koniu zwiastuje starokawalerstwo.
Natomiast panny, które marzą o wielkiej miłości, pragnące poznać imię przyszłego wybranka i czas zamążpójścia, wyczekują nocy z 29 na 30 listopada, czyli andrzejek. Niejedna z nas brała w młodości kwiatek w rękę i wyrywając płatki, wyliczała: kocha, nie kocha, kocha, nie kocha… Dawniej panny w ten sposób liczyły drewniane sztachety w płocie powtarzając: ten wdowiec, ten kawaler… Olbrzymie znaczenie mają także sny tej nocy. Jeżeli przyśni się chłopak, znaczy, że za niego wyjdzie, kołyska zwiastuje narodziny dziecka, pies zaś staropanieństwo. By przyszedł sen o tym jedynym, panny wkładały pod poduszkę elementy męskiej garderoby, cegłę owiniętą w kalesony lub maglownicę. Na Wileńszczyźnie dziewczęta wieczorem jadły duży kawałek solonego śledzia wierząc, że we śnie pojawi się przyszły małżonek podający spragnionej pannie kubek z wodą. Kładąc się spać, odmawiały siedmiokrotnie pacierz i na koniec mówiły: “Święty Andrzeju Mój dobrodzieju Kto ma moim być Niech mi poda pić ”. Chcąc chronić się przed złymi duchami, które mogłyby zakłócić wróżby, panienki nacierały czosnkiem klamki, drzwi, progi, parapety, ramy okien i futryny. Na pewno te zabiegi odstraszały skutecznie chłopców, którzy chętnie podglądali co te panny wieczorami wyczyniają.
Aktualnie obchodzenie katarzynek zanikło, zaś andrzejki to przede wszystkim okazja do wspólnej zabawy dla wszystkim bez znaczenia co do płci i stanu cywilnego. W tym okresie odbywają się bale i domówki, na których nie może zabraknąć, rzecz jasna, tradycyjnych wróżb z dawnych czasów. Przede wszystkim powinno być lanie roztopionego wosku na zimną wodę przez dziurkę od klucza. Klucz ma w tym przypadku symboliczne znaczenie, otwiera bowiem drzwi do tajemnicy. Cień, który rzuci ów odlany wytwór na ścianę, ma zwiastować przyszłość w kwestii założenia rodziny, życia lub śmierci. Inną tradycją tego wieczoru jest ustawianie przez panny lewych butów od ściany do drzwi. Której damy pierwszy but przekroczy próg, ta pierwsza za mąż pójdzie. Inną wróżbą zachowaną do dziś jest obieranie jabłka tak, by uzyskać jak najdłuższą obierzynę. Następnie rzuca się ją za siebie przez lewe ramię, a litera w jaką się ułoży wskaże pierwszą literę imienia przyszłego męża. Do wyżej już wymienionych zabaw można dołożyć puszczanie papierowych łódek ze swoimi imionami na wodę. Te które się dotkną połączy miłość lub przyjaźni. Znane jest także wróżenie z pięciu filiżanek lub kubków, pod które chowa się monetę, klucz, pierścionek i kostkę cukru, zaś ostatnia pozostaje pusta. Następnie miesza się je i odkrywa jedną. Co symbolizuje ukryty przedmiot? Moneta — bogactwo, klucz — przeprowadzkę, pierścionek — szybki ślub, a cukier — dużo szczęścia w życiu. Jeżeli wybierzemy pusty kubek, to raczej nic szczególnego nas w przyszłym roku nie czeka. Można również wróżyć z fusów kawy lub herbaty. Po wypiciu filiżankę odwraca się lewą ręką na spodek, trzykrotnie obraca zgodnie z ruchem wskazówek zegara, czeka siedem sekund i ogląda wzór, który możemy dowolnie interpretować pod kątem naszej przyszłości.
Koniec listopada tuż przed nami, zarówno wigilia św. Katarzyny, jak i św. Andrzeja. Jest to moment, by do naszego szarego życia wnieść odrobinę magii i tajemnicy. Bez znaczenia czy wyniki wróżb będziemy traktować poważnie, czy z przymrużeniem oka, najważniejsze, by się dobrze bawić i pielęgnować narodowe tradycje przekazując je młodszym pokoleniom.
Share this content:












Opublikuj komentarz