Początek Nowego Roku to dla wielu z nas lista postanowień do realizacji na najbliższe 12 miesięcy. Człowiek ma naturalną potrzebę zmian i samorozwoju. Przygotowujemy plany całkiem przyziemnie, ale także obieramy wielkie, ambitne cele, których wykonanie może okazać się stosunkowo trudne, jeśli nie powiedzieć — niemożliwe. Czemu tak się dzieje, że większość z nas rezygnuje ze swoich postanowień już w ciągu pierwszego miesiąca, a spory odsetek już w ciągu pierwszego tygodnia stycznia? Czy jest z nami coś nie tak, a może po prostu nie potrafimy zdefiniować własnych potrzeb na miarę swoich możliwości?
Wśród wielu wywiadów z przechodniami publikowanych w Nowy Rok usłyszałam „najlepsze postanowienie, to żadnych postanowień”, tylko czy naprawdę? Czy serio stawiając przed sobą wymagania, rzucamy się z motyką na słońce?
Część z nas chce na przykład zmienić drastycznie swoje przyzwyczajenia: lepsze odżywianie, zero słodyczy, alkoholu czy papierosów. Młody chłopak spotkany z grupą znajomych na ulicy wypowiedział się dla radia: „chciałem w tym roku zrezygnować z fast foodów — ale nie wyszło, bo właśnie wracamy z KFC”. Trudno — coś nie zagrało już drugiego dnia, ale jeszcze przed nim 364. Warto spróbować ponownie. A może lepiej postanawiać, ograniczyć pewne nawyki żywieniowe lub używki, zamiast całkowicie z nich rezygnować? Metoda małych kroczków jest zawsze najlepsza i podobno najskuteczniejsza.
Na pierwszym miejscu w rankingu postanowień noworocznych jest sport. Ludzie najczęściej postanawiają od Nowego Roku więcej się ruszać: biegać, chodzić na siłownię lub basen. Tym, którzy są wytrwali w takich postanowieniach — szczerze gratuluję, bo ja aż takiego zapału nie mam, chociaż wiem, że ruch to zdrowie. To może spróbuję postawić na spacer przynajmniej raz w tygodniu. Większa szansa na osiągnięcie sukcesu.
Wysoko wśród stawianych celów jest rozwój osobisty: jakiś ciekawy kurs, zmiana pracy, dla ambitnych studia podyplomowe lub całkiem nowy kierunek. To ważne, by pogłębiać swoją wiedzę i rozwijać zainteresowania. Na rynku ofert jest cała masa, zarówno w wersji stacjonarnej, jak i online. Jeżeli chcielibyśmy spróbować czegoś nowego, to w naszej gminie Centrum Kultury i Czytelnictwa ma bardzo ciekawe propozycje nie tylko dla dzieci. Może rysunek, taniec, teatr lub gra na instrumencie stanie się naszą nową pasją?
Ja w ubiegłym roku spróbowałam wielu nowych rzeczy, który wcale nie były postanowieniami noworocznymi, jak administrowanie grupą na social mediach, startowanie w konkursie grantowym, dzięki któremu nasi mieszkańcy mogli spróbować swoich sił w warsztatach plastycznych, czy podjęcie współpracy z redakcją, a dzięki którym nabyłam nowe cenne doświadczenie.
Od kilku lat postanawiam wspierać WOŚP, wystawiając przedmiot oraz kupując drobiazg na aukcji Allegro. Połowa planu już wykonana. A co w tym roku? Jeszcze się zastanawiam. Może wystarczy więcej się uśmiechać, kontynuować to, co udało się osiągnąć w zeszłym, znaleźć czas na kilka dobrych książek czekających na swoją kolej i nie poddawać się w trudnych chwilach? Niby tak niewiele, ale to dopiero początek Nowego Roku, reszta pomysłów dopiero przede mną.
Share this content:












Opublikuj komentarz