Już jutro, 12 kwietnia, mieszkańcy dwóch sołectw chwycą za worki i rękawice, by wspólnie zadbać o swoją okolicę. Wcześniej zrobili to m.in. mieszkańcy Bolesławowa, Dosina, Borowej Góry i Izbicy – śmieci zniknęły, a sąsiedzkie więzi tylko się wzmocniły.
Bolesławowo – pionierzy porządków
Coraz więcej mieszkańców naszej gminy bierze sprawy w swoje ręce i… worki do rąk. I nie chodzi tu o zakupy, tylko o sprzątanie swoich miejscowości. Ten pozytywny trend rozprzestrzenia się jak zapach kiełbasy z ogniska — czyli szybko i skutecznie.
Wszystko zaczęło się 22 marca w Bolesławowie. To właśnie tam, z inicjatywy Pani Sołtys Anny Pińczuk-Kurowskiej, pierwsi mieszkańcy ruszyli w teren, by posprzątać to, czego „przyroda nie wymyśliła”. Pisaliśmy już o tym wcześniej, więc jeśli chcecie poznać więcej szczegółów — zajrzyjcie do naszego poprzedniego artykułu, klikając w ten link.





Dosin i Borowa Góra– energia od ludzi
Tydzień później (bo jak ruszy fala, to nie ma zmiłuj) swoje miejscowości — Dosin i Borową Górę — postanowili ogarnąć mieszkańcy, których do działania zmobilizowała nasza redakcyjna koleżanka Joanna Suska. Możecie ją kojarzyć z grupy „Patrzymy władzy na ręce”. Tym razem jednak spojrzenie skierowało się na pobocza, lasy i łąki, gdzie zamiast zieleni królowały puszki, butelki i różne „skarby”, których nikt by nie chciał znaleźć na spacerze.
Joanna po wszystkim napisała tak:
“Utrzymanie czystości terenów publicznych należy do zadań gminy. Niestety wielu z nas przekonuje się, że to fikcja.
Dziś sprawy w swoje ręce wzięli mieszkańcy Dosina i Borowej Góry. “Nie będziemy czekać aż władza coś z tymi śmieciami przydrożnymi zrobi”. W ciągu dwóch godzin zebraliśmy tyle ile widać na zdjęciach. Samych worków że szkłem jest ponad 10. Butelki w lasach, na łąkach, przy takich suszach, to chwila do tragedii.
Wybaczcie, że nie wymienię wszystkich z imienia i nazwiska, nie chcę nikogo pominąć. Jesteście wielcy. Bez Was to by się nie udało.
Jeżeli usłyszeliście “po co to robić, przecież nikt za to nie podziękuje”. To ja powiem “DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM”, a najbardziej podziękuje Wam Matka Natura.
Czego nauczyła mnie ta przygoda? Dookoła zawsze jest ktoś, kto wesprze Cię w szczytnym celu, bezinteresownie.
Urząd koszy przydrożnych nie postawi, ale worki udostępni z nadwyżką. Czy sprawnie je uprzątnie? Zobaczymy…
Nie udało się dotrzeć w każdą ulicę. Potrzeba nadal jest wielka. Kiedy powtórzymy akcję? Czekam na hasło. Ekipa już jest!”
Trudno dodać coś więcej. Po prostu — szacunek.





Izbica – 70 worków, zero wymówek
5 kwietnia do akcji dołączyli mieszkańcy Izbicy, pod przewodnictwem Pani Sołtys Iwony Kolon-Pierzchały, która na co dzień jest też Radną Rady Miejskiej. Pogoda była, delikatnie mówiąc, mało zachęcająca — słońce, śnieg, wiatr, wszystko naraz. Ale mimo to nikt się nie poddał.
Pani Iwona napisała później:
“Szanowni Mieszkańcy Sołectwa #Izbica![]()
Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim, którzy wzięli udział we wczorajszym wydarzeniu
#SprzątanieSołectwaIzbica![]()
Wasza obecność i zaangażowanie, mimo trudnych warunków atmosferycznych, były nieocenione.![]()
![]()
![]()
Dzięki Waszej pracy udało się osiągnąć zamierzony cel (ponad 70 worków odpadów), a nasze Sołectwo zyskało na czystości i estetyce.![]()
Jestem przekonana, że ta inicjatywa na stałe wpisze się w kalendarz naszych lokalnych wydarzeń.
Dziękuję bardzo dorosłym i dzieciom za zaangażowanie i troskę o naszą wspólnotę.
Razem możemy wiele! ![]()
![]()
Sołtys Sołectwa Izbica
Iwona Kolon-Pierzchała“





Tego samego dnia miało się odbyć sprzątanie w Jadwisinie, ale pogoda nie odpuściła i trzeba było przełożyć akcję na termin poświąteczny. Spokojnie, nie uciekniemy od tego — i dobrze.

Skubianka i Dębe: Wspólna sprawa, podwójna siła
A co przed nami?
Już jutro, 12 kwietnia, kolejne miejscowości ruszają w teren.
– W Skubiance spotkanie zaplanowano na godzinę 11:00, przy tablicy na skrzyżowaniu ul. Akacjowej i Żeglarskiej. Pani Sołtys Magda Składanek zapewnia worki, rękawiczki i coś dla ducha (czyli ognisko z kiełbaskami). Bo po pracy musi być nagroda!

– W Dębem start o godzinie 10:00, na placu przy ul. Witolda Zglenickiego. Tam z kolei mieszkańców mobilizuje Pan Sołtys Wiesław Winnicki. I wszystko wskazuje na to, że również szykuje się dobra akcja.

Ten „wiosenny challenge” zatacza coraz szersze kręgi. I to jest piękne — bo pokazuje, że ludzie nie tylko potrafią działać razem, ale że im się po prostu chce. A to dziś cenniejsze niż złoto.
Która miejscowość będzie następna? Czekamy z niecierpliwością!
Share this content:











Opublikuj komentarz