Są takie dni, które od razu czuć w powietrzu – że to nie będzie zwykłe popołudnie. I właśnie takim dniem był 11 kwietnia 2025 roku w Borowej Górze. Punkt 17:00, ludzie zbierają się przed nowiutką Salą Wiejską, a atmosfera? Podniosła, radosna i trochę wzruszająca. No bo jak tu się nie wzruszyć, skoro cała ta przestrzeń powstała z myślą o mieszkańcach – o sąsiadach, znajomych, o tych, którzy chcą się spotkać, porozmawiać, coś razem stworzyć albo po prostu wypić herbatę i pogadać o życiu.
Oficjalne otwarcie było naprawdę uroczyste. Wstęgę przecięli Starosta Legionowski Roman Smogorzewski, Burmistrz Serocka Artur Borkowski, Ksiądz Proboszcz Andrzej Marchlewski i były burmistrz, a dziś Radny Powiatu, Sylwester Sokolnicki. Były brawa, błyski aparatów i ta wyjątkowa chwila, kiedy coś staje się oficjalnie „nasze”.
Zaraz potem wszyscy weszliśmy do środka – a tam poświęcenie sali, ciepłe słowa, uśmiechy i zapach pyszności unoszący się w powietrzu. Pokarmy – wiadomo – przygotowały nasze niezastąpione panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Borowa Góra”, które tego dnia obchodziło również swoje pierwsze urodziny! Tak, dokładnie rok działalności – a już tyle dobrego za nimi! Oczywiście zaśpiewaliśmy im „Sto lat!”, i to z serducha.
Było sporo przemówień, ale – co ważne – każde płynęło prosto z serca. Burmistrz Borkowski mówił o tym, jak długo dojrzewał pomysł stworzenia takiego miejsca i jak naturalnie wszystko się ułożyło – najpierw powstało Koło, potem Stowarzyszenie, a teraz mamy dom, który połączy te inicjatywy i otworzy przestrzeń dla kolejnych. Przewodniczący Rady Miejskiej, Tomasz Pszczoła, gratulował mieszkańcom i życzył, żeby to miejsce tętniło życiem, szczególnie tym młodym – bo to oni mają tu znaleźć swoją przestrzeń.
Radny Sokolnicki przypomniał, że taka sala to nie tylko ściany i dach – to znak, że mieszkańcy potrafią działać razem i są naprawdę zaangażowani. A Starosta Smogorzewski zachęcał do sięgania po mikrogranty i rozwijania inicjatyw, bo – jak sam powiedział – Borowa Góra nie stoi w miejscu, tylko się rozwija, a takie miejsca jak ta sala będą kluczem do budowania wspólnoty.
Na koniec bardzo ciepłe słowa padły z ust Proboszcza. Powiedział coś, co wielu z nas poruszyło – że za sukcesem zawsze stoi ktoś, kto działa po cichu, bez fleszy i fanfar. I że warto te osoby dostrzegać i doceniać. Bo bez ich pracy nic by się nie wydarzyło.
A potem… przyszło „Jajeczko”! Czyli poczęstunek, rozmowy, śmiechy, zdjęcia przy stole i ta niepowtarzalna atmosfera, której nie da się opisać – trzeba ją przeżyć. Był też czas, by Janusz Margas, prezes Stowarzyszenia NAREW, który w imieniu organizacji podziękował Kołu Gospodyń za pomoc w organizacji poczęstunku na Serockie Forum Społeczeństwa Obywatelskiego. Miło, ciepło i zasłużenie.
Na koniec – pozwólcie, że powiem to szczerze i z lekką zazdrością: Borowa Góra, gratuluję Wam z całego serca. Macie swoje miejsce. Macie ludzi, którym się chce. I macie energię, którą da się poczuć już od progu tej sali. Oby inne sołectwa też doczekały się takiego miejsca – bo wspólnota to coś, co buduje się właśnie tutaj. Wśród ludzi, przy stole, w rozmowie.





Share this content:











Opublikuj komentarz