(Nie)wygodna gra słów

napis Choose your words w stylu scrable

(Nie)wygodna gra słów

Gra słów – czasem zabawna, częściej irytująca.

Każdy z nas pamięta szkolne „co autor miał na myśli”. Czytając artykuły prasowe, a zwłaszcza słuchając wypowiedzi publicznych osób, mam wrażenie, że cofam się do dawnych czasów. Możliwe, że wynika to z braku umiejętności ubierania myśli w odpowiednie słowa, ale równie często jest to działanie zamierzone. W jakim celu? By wprowadzić w błąd? A może: „coś muszę powiedzieć w temacie, ale nie za bardzo chcę zdradzać szczegóły”? Zasada „domyśl się” działa perfekcyjnie – każdy interpretuje słowa po swojemu, jak mu pasuje, jak mu wygodnie. Ale często – nie tak, jak naprawdę chciał tego autor.

Z taką grą słowną zetknęłam się wiele razy w ostatnich tygodniach. Zwłaszcza w kontekście dyskusji o imigrantach i ośrodku w Jachrance. Oglądałam posiedzenie Rady Miejskiej, z ciekawością przysłuchiwałam się debacie i miałam wrażenie, że nieprecyzyjne pytania wywołują ogólne, wymijające odpowiedzi – co prowadziło nie tylko do frustracji, ale też do niepotrzebnych napięć.

Powrócił temat zeszłorocznej interpelacji, w której jedna z radnych zapytała: „Jakie inne miejsca w gminie Serock zostały wskazane do alokacji uchodźców?” W pisemnej odpowiedzi czytamy, że: „Urząd nie jest w posiadaniu informacji na temat przewidywanego pobytu uchodźców na terenie gminy.” Ale jak to? Przecież teraz okazuje się, że już od 2021 roku burmistrz wiedział, że ośrodek w Jachrance znajduje się w zarządzie Urzędu do Spraw Cudzoziemców. A w 2024 roku napisał, że nic nie wie? To wie, czy nie? A może to wszystko kwestia… sformułowania pytania?

Faktycznie – ośrodek UdSC istnieje. Ale czy w chwili udzielania odpowiedzi istniała informacja, że będą tam przebywać uchodźcy? Może miał pełnić funkcje szkoleniowe albo wypoczynkowe dla pracowników? Brakuje konkretów – stan faktyczny nie mówi wiele. Dopiero w bieżącym miesiącu, z informacji uzyskanych od UdSC, dowiedzieliśmy się, że najwcześniej za cztery lata planuje się zakwaterować tam przede wszystkim kobiety i dzieci z Ukrainy, Białorusi i Federacji Rosyjskiej. Ale nawet to nie jest pewne – użyto słowa „planuje”, a więc może tak, a może nie.

Zatem – odpowiedź burmistrza była zgodna ze stanem faktycznym. Pytanie nie brzmiało: „Czy istnieje ośrodek w zarządzie UdSC?”, tylko: „Jakie miejsca zostały wskazane do alokacji?” A skoro wskazania nie było – nie było też informacji do przekazania.

Pytanie, odpowiedź – proste? Tylko w teorii. Ale odwróćmy teraz kota ogonem. Co się dzieje, gdy to urząd jako pierwszy przedstawia stanowisko, a dopiero potem pojawiają się pytania i interpretacje typu: „co autor miał na myśli”?

W oficjalnym stanowisku dotyczącym ośrodka w Jachrance czytamy: „Informacje dotyczące kontaktów z Urzędem do Spraw Cudzoziemców były systematycznie przekazywane podczas sesji Rady Miejskiej w Serocku.” To całe zdanie – nie wyrwane z kontekstu. Jedna z radnych zapytała wprost burmistrza, kiedy dokładnie te informacje były przekazywane. Od kiedy jest radną – czyli od roku – ani razu takie informacje nie wybrzmiały na żadnej sesji. I ma ona całkowitą rację.

Burmistrz odpowiedział, że to zdanie należy rozumieć w kontekście całej jego sześcioletniej kadencji. W tym czasie – jak tłumaczył – uchodźcy (głównie z Ukrainy) byli zakwaterowani na terenie gminy, a informacje o tym miały być przekazywane na bieżąco na sesjach.

Ale hola, hola, Panie Burmistrzu! W przytoczonym zdaniu mowa nie o alokacji migrantów, tylko o kontaktach z Urzędem do Spraw Cudzoziemców. A skoro pięć minut wcześniej wspomniał Pan o piśmie otrzymanym w styczniu, o którym rada dowiedziała się dopiero w kwietniu, to… od stycznia odbyły się już trzy sesje. Gdzie więc ta systematyczność?

Ktoś może powiedzieć: „czepiasz się słów”. Ale przecież właśnie o słowa chodzi. I o zdania z nich budowane. Skoro urząd interpretuje pytania literalnie, to i mieszkańcy mają prawo słowa władzy brać dosłownie. Nawet jeśli to oznacza niewygodne pytania.

Słowa mają znaczenie. Zwłaszcza wypowiedziane publicznie, z mównicy, z dokumentu, z ekranu sesji online. Nie są tylko pustym ciągiem liter – są obietnicą, wyjaśnieniem albo zasłoną dymną. I właśnie dlatego warto pytać: nie tylko co zostało powiedziane, ale też co zostało przemilczane.

 

Share this content:

Joanna

Felietonistka, z infoserock.pl współpracowała od czerwca 2024r do maja 2025r

Opublikuj komentarz

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.