Relacja z pierwszej edycji NAREW CUP, Marynino 17.05.2025

Relacja z pierwszej edycji NAREW CUP, Marynino 17.05.2025

Cóż to był za turniej, cóż to były za emocje! Tymi słowami najprędzej postarałbym się streścić sobotnie wydarzenie, gdyby mnie o to ktoś poprosił. Moim zadaniem jest jednak dostarczenie Wam szerszej relacji i od razu przepraszam, że trwało to tak długo, jednak potwierdziło się to co zawsze powtarzam jak mantrę – doba jest po prostu dla mnie za krótka.

Wracajmy jednak do tego co istotne, czyli samych rozgrywek. 17 maja 2025 roku o godzinie 10:00 zebraliśmy się na boisku na placu zabaw w miejscowości Marynino aby zainaugurować piłkarskie święto dla amatorów, a będąc bardziej rzeczowym, turniej piłkarski dla amatorów który roboczo nazwaliśmy „NAREW CUP” i jako Stowarzyszenie NAREW współorganizowaliśmy wraz z Serockimi Inwestycjami Samorządowymi.

I to nie byle jaki turniej, bo odbywający się pod oficjalnym patronatem Polskiego Związku Piłki Nożnej, Pana Starosty Legionowskiego Romana Smogorzewskiego oraz Pana Burmistrza Miasta i Gminy Serock Artura Borkowskiego.

Sam Pan Burmistrz pojawił się na oficjalnym rozpoczęciu rozgrywek, a oprócz niego mieliśmy przyjemność gościć Pana Piotra Mulika, dyrektora do spraw sportu w Serockich Inwestycjach Samorządowych, Pana Tomasza Pszczołę, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Serocku i co również ciekawe czynnego zawodnika wraz ze swoją drużyną podczas tego turnieju oraz Panią Radną Rady Miejskiej w Serocku z okręgu w którym odbywał się turniej Panią Teresę Krzyczkowską, której pomoc w późniejszych fazach była nieoceniona!

Na imprezie pojawiły się również Panie Sołtys miejscowości Jadwisin, Angelika Cybas oraz Gąsiorowo, Joanna Szambelan które dzielnie wspomagały swoich zawodników.

Chciałbym wpleść tu jeszcze kilka podziękowań, ponieważ w końcowych fazach tekstu i tak nikt do nich nie dociera, a Ci ludzie i ich wsparcie jest dla mnie niezwykle ważne, a mam na myśli:

Oliwię Krawczyk, która wspiera mnie na co dzień, a co najważniejsze znosi, a przy każdej imprezie którą organizuje jej pomoc jest nieoceniona. Tym razem poza kwestiami technicznymi, również dostarczyła nam kapitalną relację zdjęciową!

Janusz MargasŁukasz Rottengruber, na których barki spadły wszelkie sprawy, które ciężko dostrzec gołym okiem, jak chociażby patronat PZPN, zorganizowanie nagród jak i poczęstunku, wszelkich spraw prawo-technicznych, które dla mnie są czarną magią i wielu, wielu innych rzeczy których nawet nie jestem w stanie spamiętać. Podczas samego wydarzenia natomiast dzielnie odciążali mnie od wielu obowiązków, dzięki czemu mogłem oddać się temu co uwielbiam czyli piłce nożnej i taka współpraca jak tego dnia marzy mi się przy każdej tego typu imprezie.

Przemysławowi Kubasikowi, na którego zawsze można liczyć! Tym razem poza wsparciem logistycznym, sprawdził się również jako grill master, krótko mówiąc człowiek wielu talentów 😉

Dziękuję również Powiatowi Legionowskiemu za ufundowanie fantastycznego pucharu oraz voucherów dla najlepszych, Polskiego Związkowi Piłki Nożnej za ufundowanie gadżetów, Panu Arturowi Borkowskiemu, Burmistrzowi Miasta i Gminy Serock, za wsparcie finansowe pozwalające na opłacenie pomocy medycznej oraz sędziowskiej, oraz jego zastępcy Panu Markowi Bąbolskiemu za przeprowadzenie za ten niełatwy proces.

Dziękuję również wspomnianemu wyżej Piotrowi Mulikowi, za cenne rady i wsparcie i bycie praktycznie non stop do dyspozycji, Pani Radnej Rady Miejskiej w Serocku Małgorzacie Topczewskiej oraz jej córce a także wspomnianej wyżej Angelice Cybas za przygotowanie ciast, a także Pani Sołtys miejscowości Marynino Elżbiecie Kacperskiej za wsparcie techniczne tego dnia oraz Panu Sędziemu oraz Medykowi za profesjonalną obsługę imprezy! 😉

No dobra, to by było na tyle, jeśli Was nie zanudziłem, zapraszam do przeczytania bezpośredniej relacji z turnieju!

Rozgrywki czas zacząć!

Pomimo niesprzyjającej aury i ciągłym opadom deszczu mieszającym się z przebijającym się słońcem, na miejscu wstawiło się dziewięć drużyn! Wspólnie i w porozumieniu ustaliliśmy z kapitanami drużyn, że podzielimy ich na dwie grupy składające się odpowiednio z czterech i pięciu drużyn, w których każdy zagra z każdym, a najsłabsza drużyna z grupy pięciodrużynowej pożegna się z turniejem. Po tych ustaleniach kapitanowie w kolejności przybycia losowali przydział grupowy, który prezentował się następująco.

Grupa A:

ASY Z B KLASY

SZYBCY I SPÓŹNIENI

ORZEŁ GĄSIOROWO

FRIENDS

Grupa B:

FC TROGLODYCI

SOŁECTWO JADWISIN

COCO JAMBO

FC PUŁTUSK

TIGER TEAM

Po wytłumaczeniu zasad meczowych przez sędziego Olka, przeszliśmy do tego na co czekali przemoknięci kibice oraz zawodnicy, do właściwych rozgrywek.

Były niespodzianki!

Gdybym przed rozpoczęciem rozgrywek, patrząc czysto na personalia zawodników miał wskazać faworytów każdej z grup, byłyby to odpowiednio drużyny Orła Gąsiorowo oraz Coco Jambo. Żadna z drużyn natomiast nie miała zamiaru tanio sprzedać skóry więc i na boisku było ciekawie.

Ekipa w której miałem przyjemność grać – Asy z B Klasy, zaczęła okazywać się i nie boję się użyć tego stwierdzenia, czarnym koniem turnieju, przechodząc przez rozgrywki grupowe nie dość, że bez utraty punktu to również bez utraty gola!

Drużyna Szybcy i Spóźnieni, udowodniła, że pomimo tego, że z tym byciem spóźnionym, nieco naciągnęła rzeczywistość, to rzeczywiście nie można było odmówić im szybkości, co skrzętnie wykorzystywali na boisku.

Orzeł Gąsiorowo bazujące na boiskowym doświadczeniu, postanowili postawić zasłonę dymną, a najlepsze co mają do zaoferowania pozostawić na dalsze fazy rozgrywek.

Ekipa Friends pomimo posiadania w swoim składzie zdecydowanie najmłodszych adeptów piłkarskich, pokazała determinację i hart ducha, którego mogliby pozazdrościć nawet profesjonalni gracze.

Układ sił prezentował się więc następująco:

Wyniki grupy A:

ASY Z B KLASY 1:0 SZYBCY I SPÓŹNIENI (Poznański)

ORZEŁ GĄSIOROWO 2:0 FRIENDS (Szambelan Stalmach)

ASY Z B KLASY 3:0 ORZEŁ GĄSIOROWO (Jasiczak, Poznański, Suszczyński)

SZYBCY I SPÓŹNIENI 4:0 FRIENDS (Gorczyński x2, Kinel, samobój)

SZYBCY I SPÓŹNIENI 2:0 ORZEŁ GĄSIOROWO (Wdowiński x2)

ASY Z B KLASY 2:0 FRIENDS (Suszczyński, Pogodziński)

Tabela grupy A:

MiejsceNazwa drużynyMeczePunktyBramki
1ASY Z B KLASY396:0
2SZYBCY I SPÓŹNIENI366:1
3ORZEŁ GĄSIOROWO332:5
4FRIENDS300:8

W grupie B, podobnie jak w A, całościowy zwycięzca był niemałym zaskoczeniem. Tiger Team wyróżniał się zawziętością przez którą pojęcie „stracona piłka” nie istniało w ich słowniku, a co poskutkowało finalnym sukcesem.

Coco Jambo jako faworyt całego turnieju niekoniecznie zawiodło, ale z pewnością sami zawodnicy obiecywali sobie zdecydowanie więcej. Czysto umiejętnościowo? Pewnie byli najlepsi. Jednakże piłka nożna ma również ten „pierwiastek” szaleństwa.

Sołectwo Jadwisin udowodniło znaczenie słowa wspólnota. Choć czasami z racji na PESEL brakowało sił, to na pewno nie brakowało woli walki, a bramkarz ekipy dostarczał swoim kompanom dodatkową dawkę energii i porcję skrzydeł.

FC Pułtusk? Otarli się o pożegnanie z turniejem, co pokazały dalsze etapy było swoistym zimnym prysznicem(tak gdyby ten z nieba nie wystarczył 😉). Podobnie jak w przypadku Coco Jambo, nie można mówić o braku umiejętności chłopaków, co przełożyło się na późniejszy sukces.

No i na koniec FC Troglodyci. Ekipa mająca najmniej szczęścia i finalnie jako jedyna żegnająca się z rozgrywkami po fazie grupowej. Czy zasłużenie? Tu jest wielkie pole do dyskusji, wszak pokonali późniejszych wicemistrzów rozgrywek. To co na boisku, jednak pozostaje na boisku, a z racji tego, że jest to drużyna najbliższa memu sercu(byłem jej współzałożycielem i wieloletnim kapitanem), nie ukrywam, że z tego powodu delikatnie posmutniałem.

Wyniki grupy B:

FC TROGLODYCI 0:1 SOŁECTWO JADWISIN (Bonisławski)

COCO JAMBO 2:1 FC PUŁTUSK (Czerniak, Tyka – Masłowski)

TIGER TEAM 3:2 FC TROGLODYCI (Felicki x3 – Merchel, Zając)

SOŁECTWO JADWISIN 3:2 COCO JAMBO (Goździelewski, Bonisławski, samobój – Czerniak, samobój)

FC TROGLODYCI 3:1 FC PUŁTUSK (Sołtys, Jaworski, Merchel – Masłowski)

SOŁECTWO JADWISIN 1:3 TIGER TEAM (Bonisławski – Mielczarski, Felicki x2)

FC TROGLODYCI 1:3 COCO JAMBO (Merchel – Brzeziński, Tyka x2)

FC PUŁTUSK 1:1 TIGER TEAM (Janczak – Mielczarski)

SOŁECTWO JADWISIN 0:2 FC PUŁTUSK (Janczak, Witkowski)

COCO JAMBO 1:3 TIGER TEAM (Felicki – Brzeziński, Armand x2)

MiejsceNazwa drużynyMeczePunktyBramki
1Tiger Team41010:5
2Coco Jambo468:8
3Sołectwo Jadwisin465:7
4FC Pułtusk445:6
5FC Troglodyci436:8

Emocjonujące ćwierćfinały

Z racji tego, że był to turniej dla amatorów, jako organizatorzy chcieliśmy jak najmocniej promować te teoretycznie najsłabsze ekipy, zdecydowaliśmy się na nietypowy schemat dalszych rozgrywek. Mianowicie już na etapie ćwierćfinału trafiły na siebie najlepsze drużyny fazy grupowej i tak odpowiednio zmierzyły się ze sobą drużyny: pierwsza z pierwszą, druga z drugą, trzecia z trzecią oraz czwarta z czwartą.

Na pierwszy ogień do walki stanęły więc te drużyny, które w fazie grupowej osiągnęły najsłabszy rezultat czyli FC Pułtusk oraz Friends. Choć wynik tego być może nie oddawał, młodzi adepci wspierani przez nieco dojrzalszych kompanów zdecydowanie nie mieli się czego wstydzić. Gdyby nie kategoria OPEN turnieju, grając w swojej grupie wiekowej jestem niemalże przekonany, że wygraliby go w cuglach.

Kolejno przyszedł czas na derby sołectw Gminy Serock, a mianowicie starcie Sołectwa JadwisinOrłem Gąsiorowo. Emocji zdecydowanie nie zabrakło, żadna z ekip nie zamierzała odpuszczać choćby na centymetr, dzięki czemu bo bezbramkowym remisie, przyszedł czas na rzuty karne. W nich lepsi okazali się reprezentanci Jadwisina i to bez wątpienia ogromna zasługa ich bramkarza, dzięki czemu zapewnili sobie awans do strefy medalowej.

Trzecim meczem z kolei był pojedynek Coco Jambo z drużyną Szybcy i Spóźnieni. Na papierze? Faworyt do najlepszego spotkania turnieju, jednak to co wydarzyło się na boisku zdecydowanie zaskoczyło zgromadzonych kibiców. Szybcy i Spóźnieni dosłownie przejechali się po rywalach, nie pozostawiając im żadnych złudzeń i eliminując ich z turnieju.

Najlepsze na koniec, tak też jako ostatni zmierzyli się ze sobą zwycięzcy swoich grup Tiger Team oraz Asy z B Klasy. Po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry, do rozstrzygnięcia po raz kolejny potrzebne były karne, gdzie w decydującej serii, swoją szansę zmarnował Kuba Owczuk, a awans Asów do strefy medalowej przypieczętował Krzysztof Pogodziński.

Komplet wyników ćwierćfinałów:

FRIEND 0:3 FC PUŁTUSK (Masłowski x2, Janczak)

ORZEŁ GĄSIOROWO 0:0 (karne 1:3) SOŁECTWO JADWISIN

SZYBCY I SPÓŹNIENI 4:0 COCO JAMBO (Gorczyński x4)

ASY Z B KLASY 1:1 (karne 3:2) TIGER TEAM (Jasiczak – Mielczarski)

Kto o złoto, kto o brąz?

W półfinałach przyszedł czas na rewanże za rozgrywki grupowe.

W pierwszym z nich FC Pułtusk podejmowało Sołectwo Jadwisin a ich rywalizacja zakończyła się dokładnie takim samym rezultatem jak w starciu grupowym, dzięki czemu to drużyna z Pułtuska zameldowała się w finale.

W drugim półfinale gdzie Szybcy i Spóźnieni podejmowali Asy z B Klasy, również doszło do powtórki z rozrywki jeżeli chodzi o zwycięzcę, ale i również do trzęsienia ziemi jeżeli chodzi o wynik. Siedem goli w osiem minut? Zgromadzeni kibice mogli być zdecydowanie zadowoleni!

Komplet wyników półfinałów:

FC PUŁTUSK 2:0 SOŁECTWO JADWISIN (samobój, Witkowski)

SZYBCY I SPÓŹNIENI 2:5 ASY Z B KLASY (Gorczyński, Karolkiewicz – Jasiczak x2, Pogodziński, Poznański x2)

Brąz jedzie do Jadwisina, Szybcy i Spoźnieni z srebrem!

Większość pewnie tego nie pamięta, ale niegdyś w rozgrywkach panował następujący system nagradzania. Złoto zdobywał zwycięzca, medal pozłacany wicemistrz, srebro zdobywca trzeciego miejsca a brąz trafiał do drużyny zajmującej czwarte miejsce. Uznaliśmy, że my również wniesiemy element retro i tym samym podniesiemy prestiż rozgrywek 😉

Nieco wyżej pisałem o trzęsieniu ziemi jeżeli chodzi o wynik, tak tu można mówić już o kataklizmie w tym kontekście. Podkreślę jednak jeszcze raz, że mam na myśli sam wynik, bo wrażenie jakie pozostawiła po sobie ekipa z Jadwisina, budzi mój osobisty podziw. Walka do końca pomimo niekorzystnego rezultatu, serducho do gry i element szaleństwa, to jest to, co na tym poziomie rozgrywek kocham najbardziej.

Wynik meczu o trzecie miejsce:

SOŁECTWO JADWISIN 2:10 SZYBCY I SPÓŹNIENI (Bonisławski x2 – Gorczyński x4, Karolkiewicz x2, Wdowiński, Damian Gorczyński, Kinel, Krzyczkowski)

Asy z B Klasy zwycięzcą turnieju!

Złośliwi powiedzą, że organizator ustawił turniej pod siebie 😉 Fakty są jednak takie, że moja drużyna miała teoretycznie najtrudniejszą drogę do finału i pokazała kawał charakteru z którego jestem niesamowicie dumny. Najtrudniejszą też dlatego, że udało uformować się ją na kilkanaście godzin przed turniejem, co sprawiło, że większość grających w niej chłopaków nawet się nie znała, nie mówiąc już nawet o wcześniejszym wspólnym kopaniu piłki. Piłka jest jednak nieprzewidywalna, co pokazał również ten dzień i to my ostatecznie mogliśmy wznieść przepiękny puchar do góry!

Wynik meczu finałowego:

FC PUŁTUSK 1:2 ASY Z B KLASY (Witkowski – Szymanik, Poznański)

Czas nagrodzić najlepszych indywidualnie

Do przyznania zostały jeszcze trzy nagrody: najlepszy strzelec, najlepszy bramkarz oraz najlepszy zawodnik.

Na pierwszą z nich zapracował reprezentant Szybkich i Spóźnionych, Filip Gorczyński który w sześciu rozegranych spotkaniach strzelił aż jedenaście bramek, co dało średnią 1,83 bramki zdobytej na mecz i pozostawienie konkurencji marzącej o tej nagrodzie daleko w tyle.

Sam do końca nie wiem jak do tego doszło, ponieważ z bronieniem mam niewiele wspólnego i ostatni raz między słupkami na jakimś turnieju stanąłem około 3-4 lat temu, zostałem ostatecznie ja, czyli reprezentujący ekipę Asy z B Klasy, Piotrek Zwierzyński. Cztery bramki wpuszczone w sześciu meczach, co przekłada się na średnią 0,66 bramki wpuszczonej na mecz, to ogromna zasługa moich kolegów z drużyny, którzy w defensywie zagrali wzorowo i cieszę się, że pomogli mi osiągnąć również ten indywidualny sukces.

Ostatnia nagroda czyli „najlepszy zawodnik turnieju” to nagroda subiektywna, przyznawana przez nas jako organizatorów turnieju. W tej decyzji byliśmy jednogłośni i przyznaliśmy ją bramkarzowi Sołectwa Jadwisin, Andrzejowi Drzewieckiemu który tego dnia absolutnie skradł show i udowodnił, że futbol przede wszystkim to dobra zabawa. Takie postawy cenimy i dlatego też postanowiliśmy nagrodzić go indywidualnie.

Dziękuję i gratuluję wszystkim obecnym na turnieju przede wszystkim za wytrwałość, mam nadzieję, że pomimo niesprzyjającej aury pogodowej opuszczaliście go z uśmiechem na ustach i jeszcze niejednokrotnie powrócicie na imprezy przez nas organizowane, ponieważ chcemy by pieczęć jakości Stowarzyszenia NAREW brzmiała dumnie i ukazywała, że RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!

RELACJE ZDJĘCIOWE Z TURNIEJU PO KLIKNIĘCIU W PONIŻSZE LINKI:
RELACJA ZDJĘCIOWA 1
RELACJA ZDJĘCIOWA 2
RELACJA ZDJĘCIOWA 3
RELACJA ZDJĘCIOWA 4

Share this content:

Jeden komentarz

Opublikuj komentarz

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.